SOE - opinie
#501
Posted 26 listopada 2017 - 22:12
#502
Posted 26 listopada 2017 - 22:17
#503
Posted 26 listopada 2017 - 22:22
#504
Posted 26 listopada 2017 - 22:24
Soe to jest wielkie pozegnanie......
Pierdolicie hipolicie
#505
Posted 26 listopada 2017 - 22:27
przecież do trylogii potrzebny jeszcze SoA
#506
Posted 26 listopada 2017 - 22:28
Gr8,
#507
Posted 26 listopada 2017 - 22:57
powiem jedno. ta byłyta to pieprzony majstersztyk . smiem stwierdzic ze najlepsza od czasów POP-u
genialne refreny, gitara, wszystko tiptop, no i dzwiek sam rewelacja brzmi fantastycznie
#508
Posted 26 listopada 2017 - 23:21
Wyślijcie mi, proszę, linka.
#509
Posted 26 listopada 2017 - 23:22
Czekaj do 1!!
#510
Posted 26 listopada 2017 - 23:26
przecież do trylogii potrzebny jeszcze SoA
Songs of descent then
#511
Posted 26 listopada 2017 - 23:47
<drżącymi rękami> też wklepuję na klawiaturze: proszę o linka na pw xD
#512
Posted 26 listopada 2017 - 23:48
Panie, Panowie, bogowie wrócili na Olimp...
#513
Posted 26 listopada 2017 - 23:49
#514
Posted 26 listopada 2017 - 23:53
Dzięki za linka, właśnie się zabieram, na początek Love is All We Have Left, nogi z waty, wchodzę sobie na forum nieświadomy niczego, a 2 minuty później słucham SOE
#515
Posted 26 listopada 2017 - 23:57
Posłuchałam bożej wersji albumu i mam pytanie czy ktoś widział anioły? , bo ja tylko motyle, coś mi w brzuchu świergocze . Od wczoraj żyje na emocjonalnym kacu i po nieprzespanej nocy. Fajny stan .
#516
Posted 27 listopada 2017 - 00:02
Mialem tak po wysłuchaniu Spirit, konkurencyjnego boys bandu:)
#517
Posted 27 listopada 2017 - 00:12
Nawiązania do soi tak jakie miały być są i są świetne. Najsłabiej wypada remix kygo. 2 pozostałe są strzałem w dziesiątkę. Tak szczęśliwa przez muzykę już dawno nie byłam.
#518
Posted 27 listopada 2017 - 00:13
#519
Posted 27 listopada 2017 - 00:34
I skończyłem. Rzeczywiście, brzmi to jak pożegnanie, bez względu na to, czy faktycznie płyta nim jest. Bardzo melancholijnie i chyba ta melancholijna część płyty wypada najlepiej. Jakbym miał wymienić po pierwszym przesłuchaniu trójkę, która najbardziej rzuciła się w uszy, byłoby to Love is All We Have Left, Landlady oraz Love is Bigger.
Cała płyta bardzo pozytywnie, szkoda, że takie się dzisiaj nie przebijają. Ale myślę, że oni właśnie przestali próbować się przebijać i zagrali tak jak chcieli.
#520
Posted 27 listopada 2017 - 00:37
0 user(s) are reading this topic
0 members, 0 guests, 0 anonymous users