Survivor Albumowy - Uważaj Kochanie! (edycja 2)
#521
Posted 06 grudnia 2010 - 17:42
#522
Posted 06 grudnia 2010 - 18:34
#523
Posted 06 grudnia 2010 - 19:01
A skoro już przy tym jesteśmy to zapewne wszyscy wiecie, że Acrobat nigdy nie zostało zagrane live, ale nie wszyscy wiecie, że raz pojawiło się na otwartych dla wybranej grupy fanów soundcheckach przed występem w Hershey, Pennsylvania w 92 r. Była to akustyczna forma pod koniec przechodząca w intro do Zoo Station. A oto i ona
Tak gwoli OT, uwielbiam króciutką, akustyczną wersję The Fly "Country Style" z tych nagrań z Hershey.
- Ilu członków U2 potrzeba, by zmienić żarówkę?
- Jednego - Bono trzyma żarówkę, a świat kręci się wokół jego tyłka.
#524
Posted 06 grudnia 2010 - 20:19
Bez min proszę
12. Until the End of the World
:/
If I'm close to the music and you are close to the music, then we are close to each other
#526
Posted 06 grudnia 2010 - 23:36
Until the End of the World bo riff na albumie nie przecina powietrze niczym maczeta. W Slane owszem.
PS. A to dla głosujących na Untila:
No dokładnie. Wiem, że Live zamiata równo. Głos Bono w wersji z Best Of 1990-2000 rozwala, ale na albumie to już nie to samo. W porównaniu z resztą utworów słabo i tyle.To jest wersja live, która nie ma nic do rzeczy...
Ego cię rozpiera.ej vieux, the ego last stand! głosuję zatem na siebie.
Albumowego nie ty jedna. Na żywo to żałowałem, że w Chorzowie nie grali.Bez min proszę
Ja wiem że to nawet nie wypada, dlatego napisałam, że mój ranking jest niesprawiedliwy
Zwyczajnie mnie ten utwór nie rusza tak jak powinien, nigdy go za bardzo nie doznałam.
Głos na Until the End of the World.
#528
Posted 06 grudnia 2010 - 23:59
#529
Posted 07 grudnia 2010 - 00:22
Until The End Of The World - 23
Acrobat - 16
Love Is Blindness... 0.
No tak, to się nazywa przewidywalny finał
Ranking do miejsca trzeciego:
12. So Cruel
11. Tryin' To Throw Your Arms Around The World
10. Mysterious Ways
9. Even Better Than The Real Thing
8. Who's Gonna Ride Your Wild Horses
7. One
6. Zoo Station
5. The Fly
4. Ultraviolet (Light My Way)
3. Until The End Of The World
Dobra misie, to mamy wielki, emocjonujący
ACROBAT VS. LOVE IS BLINDNESS
Mam pomysł, jedziemy z Love Is Blindness do zera? Skoro dotąd zachowało niemal czyste konto to po co to zmieniać?
Aha, jeszcze jedno. Nie jest żadną tajemnicą, że w cholerę piosenek U2 lepiej wypada na żywo niż na albumie, a Love Is Blindness nie jest wyjątkiem. Mam dwie ulubione wersje tej piosenki, które wprost uwielbiam: jedno z Sydney DVD, a drugie z Londynu ZOO TV. Nie potrafię na 100% określić, którą lubię bardziej bo Londyn jest super mega całościowo, podczas gdy Sydney ma lepszą solówkę. Ale jako, że wersji bootlegowej pewnie nie znacie, a ja paru osobom obiecałem, że ją tu wrzucę to proszę bardzo, najlepsze Love Is Blindness ever:
http://w74.wrzuta.pl...loths_of_heaven
Jest to najpiękniejsze, najbardziej rozrywające, najlepiej zagrane, najlepiej zaśpiewane i w ogóle najlepsze Love Is Blindness w historii Wszechświata, które najlepiej słuchać w pokoju w zgaszonym, albo chociaż przygaszonym, świetle. Absolutnie rozwalającym jądrem tej wersji są wiersze, które Bono recytuje pod koniec piosenki i które, wedle U2gigs, nigdy w tej ilości i konfiguracji podczas jednego wykonania się nie pojawiły. A połączywszy to ze świetną jakością samego nagrania mamy totalne katharsis 10/10
Finał przedłużam o 1 dzień coby wszyscy mogli zgnoić Acrobata i trwa on do czwartku 9 grudnia do godz. 23.59.59.
Acrobat
#530
Posted 07 grudnia 2010 - 00:31
Buu!Until The End Of The World - 23
Acrobat
#531
Posted 07 grudnia 2010 - 00:38
#532
Posted 07 grudnia 2010 - 00:41
And I found alcohol
I was looking for The Soul
And I bought some style
I wanted to meet God
And they sold me religion...
I still haven't found what I'm looking for...
#533
Posted 07 grudnia 2010 - 01:36
Generalnie:
Love Is Blindness = Acrobat = 10/10
Może z minimalną przewagą tego pierwszego, ale to tylko ze względu na wersję LIVE, o czym w tej grze mieliśmy zapomnieć. No i dochodzi jeszcze jeden czynnik. Kiedyś w jednej z rozmów nt survivora 16LL bodajże, próbowaliśmy dojść do porozumienia na co głosować w sytuacji gdy jeden z utworów jest doznawany od niedawna, ale tak konkretnie, a drugi od dawna, już nie aż tak bardzo, ale wciąż. Wtedy powiedziałem, że pewnie wybrałbym to co od zawsze. No i tu bardzo podobna sytuacja. Acrobat - od pierwszego odsłuchania. LIB musiało trochę bardziej popracować i ruszyło dopiero przy którymś tam odsłuchaniu wersji live.
Tak więc, sorry jeśli popsuję plan (ale tak jak mówię - zdziwię się jeśli jeszcze jeden głos w obronie Acrobata tutaj nie padnie
Love Is Blindness
#534
Posted 07 grudnia 2010 - 06:16
#535
Posted 07 grudnia 2010 - 06:44
#536
Posted 07 grudnia 2010 - 07:42
#537
Posted 07 grudnia 2010 - 08:22
... ![]()
#538
Posted 07 grudnia 2010 - 10:59
#539
Posted 07 grudnia 2010 - 11:08
Kto chciał mógł sobie policzyć, nie było tego dużoOwłos zapomniał to napisać.
Dla formalności: Acrobat
LiB gniecie rywala atmosferą no i świetnie pasujący wokal Bono, odpuszcza tam gdzie trzeba, przyciska tam gdzie trzeba.
in search of experience
to taste and to touch
and to feel as much
as a man can
before he repents"
#540
Posted 07 grudnia 2010 - 12:42
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users









