Napisano 06 kwietnia 2009 - 11:23
Byłem na śląskim na kilku koncertach, w tym na U2, więc powinno to być dla mnie miejsce kultowe, nietykalne itd. Prawda jest natomiast taka, że moim zdaniem tą ruinę powinno się zrównać z ziemią i postawić od nowa, lub przynajmniej gruntownie (ale naprawdę gruntownie przerobić).
Jak na stadion piłkarski trybuny są za daleko od boiska, jak na stadion koncertowy zawsze znajdzie się coś co uprzykrzy życie fanom/kibicom, jak chociażby te nieszczęsne szyby.
Mam szczerą nadzieję że koncertem w 2010 roku(marzenie ściętej głowy), U2 zakończy żywot tego przybytku jako stadionu koncertowego, a potem nastanie czas koncertów na nowoczesnych obiektach, gdzie nie rzuca się fanom kłód pod nogi. Nieważne czy będzie to Warszawa, Poznań, Kraków czy Gdańsk chciałbym idąc na koncert wiedzieć co mnie czeka i nie być niemiło zaskoczonym takimi niespodziankami jak szyba, brak podjazdów, kijowa widoczność itd.
Wiem, że mogę się powyższym skazać na ostracyzm społeczny, ale dla mnie śląski nie ma żadnej magii, równie dobrze mógłbym chodzić na koncerty i odczuwać je tak samo, na innych obiektach czy nawet zwykłym kawałku ubitej ziemi.
I na koniec moje płonne życzenia, niech UEFA nie zgodzi się na Chorzów jako miejsce rozgrywania Euro, niech upadnie koncepcja przebudowy stadionu w obecnym kształcie, nie ktoś usiądzie i wszystko jeszcze raz gruntownie przemyśli, i na koniec niech ktoś w końcu wybuduje stadion na jaki Śląsk naprawdę zasługuje, a nie karykaturę jaka jest planowana.
PS: nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że koncepcja koncertu na śląskim skutecznie odstraszyła od naszego koncertu fanów z krajów ościennych.