Ja też bardzo lubię "Bombę". Mimo to uważam że to słaby album. Naprawdę.
Lubię, bo z jednej strony mam sentyment (pierwsza płyta U2 której wydanie
doświadczyłem w świadomy sposób
),
Tu składam uroczysty podpis.
a z drugiej - w pewnych warunkach naprawdę nieźle się jej słucha. Nigdy w domu, koniecznie wieczorem, w oświetlonym neonami, światłami itp. mieście. Najlepiej późną jesienią, gdy stosunkowo wcześnie robi się ciemno. Może być w autobusie w drodze z pracy/szkoły.
Tu też, ale nie do końca. O ile nie jestem spożywszy, nie mogę po prostu przełknąć paru patentów, zwyczajnie mnie razi czasem banał i 'wysilenie' w paru momentach.
A jest słaba, bo nie ma spójnej koncepcji, brzmi przeciętnie, wszystkie piosenki są 'na jedno kopyto' (zwrotka/refren/zwrotka/refren/mostek/refren), przy czym wiele z nich jest wtórnych ("City of Blinding Lights", "Crumbs from Your Table").
Jest słaba z wielu innych powodów, ale akurat wymieniłeś Crumbs i się zastanawiam tak - kompozycyjnie zgoda, ale siła tego kawałka tkwi moim zdaniem w brzmieniu które naprawdę kosi - totalny odjazd, sami przyznali że napisali, zagrali i nagrali to po srogiej imprezie, tam są trzy ścieżki gitar (co ewokuje ATYCLB) i generalnie wspaniały odjazd, pamiętam że z J99 przy premierze upatrywaliśmy w tym nawet fajnego kierunku rozwoju, nawet tak
Edited by acr, 10 stycznia 2010 - 01:29 .