Skocz do zawartości


Zdjęcie

U2 w 3D


910 replies to this topic

#401 Caroli

Caroli

    Użytkownik

  • Members
  • 577 Postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 kwietnia 2008 - 00:15

Jak to jest z tym 3d? Dostaje w kinie trójwymiarowe okulary?


Technika 3D jest to szereg kombinacji wykorzystującej technikę i wiedzę z fizyki oraz fizjologii narządu wzroku w celu „oszukania” mózgu i stworzenia iluzji poruszającego się przestrzennego obrazu, gdzie pojawia się wrażenie głębi i uczucie odległości. Jednym z warunków uzyskania wrażenia głębi jest widzenie stereoskopowe, które pojawia się jedynie gdy oboje oczu skupia się na tym samym obiekcie, ale pod różnymi kątami (czyli osoba z jednym okiem lub z jednym niewidzącym okiem nie będzie widzieć w trójwymiarze). Zatem krótkowzroczność (w tym i moja) z prawidłowym ustawieniem gałek ocznych nie przeszkodzą w odbieraniu wrażeń podczas pokazów U23D, chyba że wada wzroku jest niewyrównana lub występuje inne zaburzenie (ciekawy artykuł jest tutaj: http://forum.gazeta....1...&w=11162846 ).

Wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Film_3D główną techniką pozwalającą na uzyskanie wrażenia głębi jest przedstawienie obserwatorowi dwóch różnych obrazów prawemu i lewemu oku, co wiąże się z widzeniem stereoskopowym.
W technologii IMAX wykorzystuje się zjawisko polaryzacji fali świetlnej.
Obrazy z projektorów przechodzą przez polaryzatory (obrócone względem siebie o 90’), a okulary spełniają rolę analizatora przepuszczając jedynie obraz dedykowany dla danego oka. Ekran jest metalizowany, a zwykły ekran kinowy spowodowałby zanik polaryzacji wiązki światła i nie pomogłyby tutaj nawet specjalne okulary.
Do oglądania filmów 3D potrzebne są okulary z filtrami polaryzacyjnymi, co związane jest z faktem, iż ludzkie oko nie widzi polaryzacji.

Na stronie internetowej: http://stereos.com.p....php?id=b07#Q19 można przeczytać ciekawe informacje o sposobach otrzymywania obrazów 3D oraz możliwościach ich oglądania. Pamiętam, że (bardzo) dawno temu wyemitowano w TVP program dla dzieci w trójwymiarze, efekt był fajny. Mam nadzieję, że projekcja U23D będzie niesamowita. Ze względów zawodowo-organizacyjno-technicznych IMAX musi jeszcze zaczekać, a zadowolić się mogę na razie tylko cyfrową projekcją. Czy tylko? Sobotnie popołudnie pokaże. :)

#402 Johnny99

Johnny99

    Nothingman

  • Members
  • 10 521 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Club Tip Top

Napisano 04 kwietnia 2008 - 13:00

Wczoraj w Wyborczej była recenzja U2 3D autorstwa Roberta Sankowskiego. Panu Sankowskiemu bardzo podobała się realizacja i efekty ( zwrócił uwagę przede wszystkim na niezwykle szczegółowo oddaną.. perkusję ), natomiast mniej sama treść. Narzekał, że to już nie to samo co na Under A Blood Red Sky, a koncert jest teatrem jednego aktora - Bono. Wszakże wszyscy wiemy, że podczas wczesnych koncertów Bono nieśmiało podśpiewywał zza kulis, podczas gdy na scenie brylowali przede wszystkim Larry i Adam, a teraz widać tylko OLBRZYMIE EGO WOKALISTY.
Drink Scotch whiskey all night long
And die behind the wheel

Tak uważam.

#403 Jacek

Jacek

    Użytkownik

  • Jacek
  • 2 404 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Brody\Warszawa

Napisano 04 kwietnia 2008 - 13:18

Yhyhm stał schowany za wzmacholem Adama i cichutko, cichuteńsko "coś tam" marudził pod nosem...... :lol:
<p><strong><em>.....ale takie dąsy i fochy i smutki to wszystko cena miłości - jak śpiewa ten staruch w świecącej kurtce......</em></strong></p>

#404 Guest_Panna Anna_*

Guest_Panna Anna_*
  • Guests

Napisano 04 kwietnia 2008 - 13:40

A ja się osobiście nie dziwię, że jakiemuś nie-fanowi U2 zachowanie Boniasa, wstawki polytyczne itp. na scenie mogły się nie podobać.

#405 methiu

methiu

    0118 999 881 999 119 7253

  • Members
  • 1 035 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ok.Oświęcimia

Napisano 04 kwietnia 2008 - 14:11

A ja się niestety dziwie gdyż J99 już słusznie zauważył...

Wszakże wszyscy wiemy, że podczas wczesnych koncertów Bono nieśmiało podśpiewywał zza kulis, podczas gdy na scenie brylowali przede wszystkim Larry i Adam, a teraz widać tylko OLBRZYMIE EGO WOKALISTY.


http://www.gazetawyb...75,5082199.html
Co do teatru Bono na Bullet the Blue Sky to jednak już podzielam opinie tego gościa.

W dzisiejszym dodatku Wyborczej 'Co jest grane' gdzie zwykle gwiazdkowane są nowości kinowe recenzja Pawła Felisa.
5/6 głównie za muzykę U2 bo technicznie mu coś nie pasiło.

W ogóle recenzje prasowe są tutaj http://serwisy.gazet...6,P_FILMY2.html
"Smell the flowers while you can" - David Wojnarowicz

#406 Johnny99

Johnny99

    Nothingman

  • Members
  • 10 521 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Club Tip Top

Napisano 04 kwietnia 2008 - 14:40

A ja się osobiście nie dziwię, że jakiemuś nie-fanowi U2 zachowanie Boniasa, wstawki polytyczne itp. na scenie mogły się nie podobać.


Oczywiście, ale nie o to p. Sankowskiemu chodziło. Pan Sankowski stwierdził, że teatr Bono TO JUŻ NIE TO SAMO - podczas, gdy to właśnie jest to samo. Bono od zawsze odstawiał teatr na scenie, zawsze był na niej pierwszoplanową postacią, a reszta zespołu nigdy nie próbowała mu tego odbierać. Pierwsze relacje np. o braniu na scenę dziewczyn pochodzą jeszcze z czasów przedBoyowych. Jeżeli recenzentom nie podoba się aktorstwo i politykowanie Bono, to niechże to piszą wprost, a nie, że kiedyś to było fajnie, bo nie było " teatru Bono " - był. A biała flaga w Red Rocks była ? Była ! To zresztą jest forma usprawiedliwienia, oni chcą przez to powiedzieć, że TO WCALE NIE JEST TAK, ŻE MAJĄ COŚ DO U2, podczas gdy o to właśnie chodzi, że mają coś do U2.

Co do teatru Bono na Bullet the Blue Sky to jednak już podzielam opinie tego gościa.


Tu zresztą ja również podzielam :D Zabawy z petardą na ślepo wyglądają lekko kieprawo. O wiele bardziej wolę choćby normalne przemówienia przed One.
Drink Scotch whiskey all night long
And die behind the wheel

Tak uważam.

#407 Max

Max

    nocny tabaskowicz

  • Moderatorzy
  • 9 083 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:The Joshua Tree National Park, CA

Napisano 04 kwietnia 2008 - 16:53

Mnie z kolei, motyw z racą dymną bardzo się podobał.

#408 Johnny99

Johnny99

    Nothingman

  • Members
  • 10 521 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Club Tip Top

Napisano 04 kwietnia 2008 - 17:12

Właśnie wracam z kina, kilka wrażeń na gorąco:

- lekko doskwierała tracklista - po TAKIM intro ( genialne !! ) aż błagało się o City Of Blinding Lights, nic z tego.. postawiono na otwarcie czadowe, też dobrze, ale jednak.. - poza tym OCZYWIŚCIE, że zamiast Beautiful Day powinien być Until !!
- oczywiście na potrzeby kina przyjęto zupełnie inną filozofię montowania, niż np. w Chicago - jest to naprawdę " film ". Początek wygląda jak dobre kino sensacyjne.. i znakomicie przydaje to emocjonalności widowiska. Do tego dochodzą rózne smaczki wizualne, jak np. graficzne zobrazowanie tego, co Bono pokazuje podczas Love And Peace ( bo latające literki w The Fly to nic nowego, choć oczywiście technologia 3D pozwoliła tam na ciekawe efekty ). Bardzo mnie się to podobało, tendencja warta rozważenia przy przygotowywaniu kolejnych DVD ( choć wiem, że Max nie lubi takich rzeczy :D ).
- emocje.. to słowo się chyba u wszystkich pojawia, rzeczywiście show jest niesamowicie emocjonalny.. trzeba pochwalić doskonały wybór ujęć - stare dziady skaczą, machają czym tam mają i dają czadu jak nastolatki ! Edge wbiegający na podest perkusyjny w Streets - cóż może być lepszego na świecie ?? Tym bardziej brakuje Untila !
- oczywiście muzycznie wszystko tu już słyszeliśmy, ale znów trzeba oddać G E N I A L N Y pomysł na zostawienie pomyłki na początku The Fly - dam sobie rękę uciąć, że 99% nie-fanów będzie przekonanych, że to tak miało być - ten moment kiedy niewyraźne literki przechodzą w ostre dokładnie wtedy, gdy Edge znajduje wreszcie właściwą tonację, " where is the fly ? where is the fly ? ", no po prostu.. w samym kawałku ciekawie operowano miksem dźwięku, w połączeniu z montażem obrazu dało niezwykle ciekawy efekt, takiego The Fly jeszcze nie było, wygląda i brzmi to zupełnie inaczej niż w Chicago.
- o dźwięku za wiele nie będę mówił, bo zapewne tylko w IMAXie to brzmi tak, jak to sobie twórcy założyli. Dla mnie brzmiało to bardzo.. koncertowo ! Czyli nie idealnie, zlewająco, ale baaardzo czadowo. Przydałoby się więcej dynamiki w perkusji, ale już bas brzmiał kosmicznie.
- obraz 3D - jak pisałem oglądałem na zwykłym ekranie kinowym, żadne tam sześciopiętrowce, ale i tak wrażenie było bardzo fajne, przede wszystkim nareszcie można było doświadczyć wielkości vertigowego ekranu ( nawet chyba za bardzo, robił wrażenie większego niż był w rzeczywistości :D ), a także stadionu. Generalnie moim zdaniem technologia się sprawdza w koncertach, na pewno będą naśladowcy.
- najbardziej dotkliwy minus - było za cicho ! Ale to już wina kina. Jednak trzeba się będzie wybrać do IMAXu, mam nadzieję, że tam jest głośniej, głośniej, GŁOŚNIEJ.
- nie ma co, jutro idę znowu :D

Mnie z kolei, motyw z racą dymną bardzo się podobał.


Napisałem to przed obejrzeniem U2 3D, tam motyw z racą przedstawiono rewelacyjnie.

Aha - NIE ZGADZAM SIĘ z panem Sankowskim. Oczywiście ma on prawo mieć swoje zdanie co do zachowania koncertowego Bono, ale akurat na U2 3D każdemu muzykowi została oddana sprawiedliwość ( choć przydałoby się jeszcze więcej Larry'ego ! ale do tego dochodzimy stopniowo - już na Chicago było go wyjątkowo dużo, U2 3D kontynuuje tę linię, DVD z następnej trasy będzie pewnie zawierało osobną opcję " watch Larry Mullen Jr. " - klikamy, i przez dwie godziny oglądamy bodyguarda :D ).
Drink Scotch whiskey all night long
And die behind the wheel

Tak uważam.

#409 eveglider

eveglider

    she travels outside of karma

  • Moderatorzy
  • 930 Postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:'out of this world'

Napisano 04 kwietnia 2008 - 17:21

- trochę przesadzili na Love and Peace z Bono i jego paluchem... (nie będę zdradzał szczegółów, bo jest sporo osób, które jeszcze tego nie widziały). powiem tyle, że na sali w tym momencie wybuchła salwa śmiechu;)

U nas nic nie wybuchło, a mnie się ten motyw podobał ;) coś na kształt literek podczas The Fly, takie urozmaicenie

wszystko co genialne jest proste
heartland
szukam sponsora do wystrzelenia mnie w kosmos!..


#410 Max

Max

    nocny tabaskowicz

  • Moderatorzy
  • 9 083 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:The Joshua Tree National Park, CA

Napisano 04 kwietnia 2008 - 18:45

Właśnie wracam z kina, kilka wrażeń na gorąco:

- lekko doskwierała tracklista - po TAKIM intro ( genialne !! ) aż błagało się o City Of Blinding Lights, nic z tego.. postawiono na otwarcie czadowe, też dobrze, ale jednak.. - poza tym OCZYWIŚCIE, że zamiast Beautiful Day powinien być Until !!


Mam podobne odczucie jeśli chodzi o początek koncertu. Szkoda tego "City..."
Tak jak pisał Pablo, na "Vertigo" człowiek dopiero 'łapie' efekt 3D, co w pewnym stopniu uniemożliwia dostrzeżenie niektórych rzeczy przy pierwszym oglądaniu.


- oczywiście na potrzeby kina przyjęto zupełnie inną filozofię montowania, niż np. w Chicago - jest to naprawdę " film ".


Odnośnie montażu: widać, że to zlepek różnych koncertów. Być może jest to efekt "pierwszego razu" jeśli chodzi o montaż i kręcenie w tej technologii, stąd takie niedociągnięcia, które mi osobiście nie przeszkadzały. O takim Bostonie, że kręcony był też z 3 koncertów wiedzą tylko fani, na pierwszy rzut oka nie idzie tego faktu zauważyć. Po prostu mistrzowsko zmontowane. Na 3D widać np. czarne płachty przyczepione do wybiegów, sporą liczbę ludków z ekipy nagrywającej. W pamięci utkwił mi gość, który poddaje się ucieczce z kamerą, zza perkusji Larry'ego, kiedy chłopaki dziękują przed pierwszymi bisami:D Ponadto dwóch gości z kamerami, zupełnie widoczni przy klawiszach Edge'a. Nie wiem czy to celowe czy nie, ale na innych DVD zespołu obsługa techniczna to niewidzialni ludzie.


- najbardziej dotkliwy minus - było za cicho ! Ale to już wina kina. Jednak trzeba się będzie wybrać do IMAXu, mam nadzieję, że tam jest głośniej, głośniej, GŁOŚNIEJ.


W krakowskim Imaksie tez jakoś cicho było...


Aha - NIE ZGADZAM SIĘ z panem Sankowskim.


Z Sankowskim podzielam zdanie jedynie o perkusji Larry'ego. Tak wypucowaną, błyszczącą do granic możliwości można oglądać wieczność.

Użytkownik Max edytował ten post 04 kwietnia 2008 - 18:46


#411 Yasiu

Yasiu

    .

  • Members
  • 2 674 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków

Napisano 04 kwietnia 2008 - 19:59

Ok, czas na mnie. Może powiem że do krakowskiej Plazy pojechaliśmy w 3 osobowej grupce, ja +2 koleżanki, dla których U2 to WOWY i One ;) Atmosferka fajna, dzięki pomocy Maxa :* udało się jakoś trafić. W holu wisiał transparencik z HTDAAB, kawałek dalej podobizna Bono i "We love Bono". Widziałem kilka osób w koszulkach, ale z nikogo nie skojarzyłem z forum :( Wchodzimy na salę, chyba Streets było w tle. Potem kojarze jeszcze Bulleta (byłem rozmową zajęty więc nie pilnowałem co IMAX puszcza fanom) i zaczęło się.
Co do samego show:
- świetne intro ze 'zgaszoną' sceną, motywem biegnącej dziewczyny... I troszku żal, że człowiek czeka na COBL, a tutaj urwane intro i Vertigo
- Vertigo - jestem absolutnie na TAK! zapomniałem o Bożym świecie, poczułem się jakbym był naprawdę na stadionie ;)
- następny pamiętny moment to dla mnie NYD. Zabrzamiało to naprawdę fajnie, klaszczący ludzie... No i te ręce wyrastające mi tuż przed oczami :-) Natomiast zastanawiam, się czy facet z kamerą koło klawiszy Edża to niedopatrzenie czy specjalnie tak zrobili... (przy Miss Sarajevo to samo)
- Love And Peace. Fajnie to wyszło, ale jeśli Larry wychodzi sobie na środek, to chyba warto aby jednak był głowną postacią... Poza tym, tutaj pierwsza zauważalna (przeze mnie) wpadka. Bono schyla się, bierze opaskę i mikrofon... po prostu wyparował mu z ręki :)
- Bullet - zabrzmiał potężnie i głośno. I jak dla mnie za mało Edża. Bono w centrum uwagi... Akcja z racą może i była efektowna, ale uśmiech na mojej twarzy był raczej z politowania niż ze śmiechu. Poza tym, druga wpadka ;) Bono popieprzyły się chyba strony, mówiąc 'Jesus, Jude, Muhammad...' pokazywał kolejno Półksiężyc, Gwiazdę i Krzyż...
- Deklaracja Praw Człowieka, podczas której wyciszono publikę, nie wiem czemu. Przez to wejście w Pride aż zabolało w głowie. Poza tym, jak kobietka czytała, to słyszałem wyraźne echo, ciężko to opisać...
- The Fly - na to czekałem i ze względów muzycznych jak i estetycznych. Świetnie im wyszła ta pomyłka ;-) Fly zabrzmiało równie potężnie co Bullet i Vertigo. Bardzo mi się podobały oprawa 'z ekranu' przemykająca mi tuż przed oczami. Co prawda trochę boli wybór tychże, co ciekawsze kwestie pojawiały się akurat wtedy, gdy widzieliśmy muzyków i słowa znikały z przed oczów (np. "The secret is your..." z ostatiego refrenu - ucięte, widoczne tylko na ekranie). Tak czy siak to mój ulubiony chyba moment filmu :-)
- WOWY - świetny motyw z telefonami... Fajne wykonanie, mnóstwo ujęć z widowni i na widownie, fanów...

Wymieniłem elementy, które najbardziej zapadły mi w pamięc... Ogólnie cały film to dla mnie majstersztyk, obie koleżanki niezbyt spokrewnione z U2 były zachwycone... Pierwsza myśl, gdy zobaczyłem napisy na Yahweh - "Muszę to zobaczyć jeszcze raz!" :-)

PS. Sala raczej pusta, popatrzyłem po sali i przyszło chyba tylko tyle osób, co zrobiły rezerwacje :-)
PPS. Był ktoś z forum w krakowskim IMAXie dziś o 17? :) Bo może się minęliśmy ;)

#412 pablo

pablo

    23 lata z U2...

  • Members
  • 1 591 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Płock / Warszawa

Napisano 04 kwietnia 2008 - 20:10

Właśnie wróciłem z mojego drugiego seansu U2 3D. Tym razem byłem w Multikinie w Złotych Tarasach.

I na początek taka uwaga: jeżeli ktoś jeszcze nie był i ma wybór to niech koniecznie idzie do IMAX-a. Tam efekt wizualny jest lepszy.
Tutaj przede wszystkim obraz jest przycięty z dołu a i ten efekt 3D jakby taki gorszy. Nie wiem czy to ja może się jakoś wyczuliłem, ale dziś już nie dostałem gryfem od Adama :( W IMAX-ie jakby wszystko bardziej "wyłaziło" z ekranu.
Jednakże Bono w "...wipe your tears away..." ciągle robi piorunujące wrażenie.

Jakie jeszcze różnice?:
- w multikinie przed seansem wyświetlili reklamy
- dali inne, dużo mniejsze okularki
- chyba było ciszej, bo tym razem nie podskoczyłem jak zaczynali grać Pride (wchodzi po zupełnej ciszy po "Human Rights")

Jakie podobieństwa?:
- cudowne, przejrzyste brzmienie
- miałem ciarki w dokładnie tych samych momentach (Sometimes..., Sarajevo, One x2 - pamiętacie jak ta śliczna dziewczyna z grymasem wzruszenia śpiewa "...love is a tample..." ?)
- ponad połowa sali wyszła na pierwszych napisach , bo dziady zapalili zupełnie światła :angry:

Jeśli chodzi o sam efekt 3D to już we wcześniejszych postach o tym pisałem.

I taka moja uwaga: Lepiej mi było podziwiać efekt 3D, gdy kamera była nieruchoma i dominowały długie ujęcia. Czasami rzeczywiście miało się wrażenie, że jest się tam naprawdę.


Teraz dodam, że najlepsze momenty były wtedy, kiedy dana osoba była bardzo bardzo blisko. Ale najlepiej to wyglądało jak kamera była wsród publiczności, dość nisko i był widok na zespół a na piewszym planie były tyły głów i plecy jakiś publiczności.

I jeszcze zauważyłem pewne coś, co pewnie tylko ja dostrzegłem. Mamy tu 2 powroty do 1983 roku. W Sunday Bloody Sunday, Bono przez chwilkę (jakąś sekundę) porusza się dokładnie jak w SBS anno domini 1983, natomiast w Miss Sarajevo, zaraz po partii Pavarottiego jest ujecie Larrego. Czy tylko ja miałem złudzienie, że zrobił grymas z którego "słynął" na początku lat 80.

P.S. A pamiętacie Bono udającego "małpkę" w ostatnich nutach WOWY? :D Ja wiem, że to miał być pokaż wzruszenia ale wyszła małpka :D

1. U2 * 2. Queen * 3. Metallica * 4. Marillion * 5. Pink Floyd * 6. R.Stones * 7. Iron Maiden * 8. Radiohead * 9. Deep Purple * 10. D.Mode

U2 TOP 10: The Unforgettable Fire, Exit, Luminous Times, All I Want Is You, Ultra Violet, Acrobat, The Ground Beneath Her Feet, Electrical Storm, Sometimes You Can't Make It On Your Own, Magnificent


#413 Yasiu

Yasiu

    .

  • Members
  • 2 674 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków

Napisano 04 kwietnia 2008 - 20:14

natomiast w Miss Sarajevo, zaraz po partii Pavarottiego jest ujecie Larrego. Czy tylko ja miałem złudzienie, że zrobił grymas z którego "słynął" na początku lat 80.

Dokładnie ;)

#414 A_U2_F

A_U2_F

    Użytkownik

  • Members
  • 611 Postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 kwietnia 2008 - 20:38

Jestem świeżo po obejrzeniu koncertu w Imaxie i jeszcze nie mogę się pozbyć błogiego uśmiechu na twarzy ;) Dużo by oposywać co mnie zachwyciło, ale kiedy zaczęli od porywającego Vertigo i zobaczyłam ujęcia, o których wczesniej mogłam śnić, miałam ochotę się śmiać. Dziwna reakcja i bynajmniej nie prześmiewcza. Tak moja skromna osoba wyraża zachwyt :P
Koncert był mi bliższy od Chicago, bo w scenerii ściśle związanej z Chorzowem. Brakowało mi, naturalnie, kilku kawałków, jednak czas był nieubłagany. Tylko patrzeć jak inne zespołu pójdą w ślady naszych ulubieńców i zaczną wydawać własne koncerty w tym formacie.
Strasznie fajnym akcentem był widok tych wszystkich twarzy fanów, którzy przeżywali muzykę na żywo. Nie chciałabym tam ujrzeć siebie, bo zapewne spaliłabym się ze wstydu wspominając spontaniczne zachowanie z Chorzowa.
Bono tulący nogę Adama i całujący go w okolice ust - bezcenne ;)
Jeszcze jedno. Olbrzymi szacunek dla Bono podczas wykonywania Miss Sarajevo. Partia, którą pierwotnie wykonywał Ś.P. Pavarotti powaliła mnie na kolana. Jeszcze nigdy nie słyszałam tak głębokiego głosu Bono. Dostał za to zasłużone brawa.
No i w mojej sali nikt się nie spieszyłz wyjściem. Wszyscy byli zasłuchani aż do ostatniego taktu Yahweh...
Mam jedno postanowienie - once again :)
All that You can't - leave BEHIND...
So
Spoiler
what?!

#415 Max

Max

    nocny tabaskowicz

  • Moderatorzy
  • 9 083 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:The Joshua Tree National Park, CA

Napisano 04 kwietnia 2008 - 20:42

Z uśmieszkiem na twarzy wspominam scenę bicia pokłonów przez grupkę fanów Adamowi na 'vertigo targecie'.

#416 Yasiu

Yasiu

    .

  • Members
  • 2 674 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków

Napisano 04 kwietnia 2008 - 20:47

Spodobał mi się moment, bodaj po WOWY, kiedy to Larry podszedł do Bono, co tam się nachylił i powiedział... No i ten promienny uśmiech Larry'ego ;) rzadki widok... i był to chyba pierwszy moment w filmie kiedy zobaczyłem go w takim zbliżeniu, zapewne z powodu, że stanął koło Bono ;)

#417 conr4d

conr4d

    Użytkownik

  • Members
  • 2 255 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wałbrzych

Napisano 04 kwietnia 2008 - 20:52

Mogę dodać tylko jedno - WOW!

#418 Margot

Margot

    Użytkownik

  • Members
  • 1 132 Postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Warszawa

Napisano 04 kwietnia 2008 - 20:57

Bicie poklonow bylo genialne;)

A przy polaniu woda w trakcie vertigo, to az odskoczylam:D

#419 Guest_depe_*

Guest_depe_*
  • Guests

Napisano 04 kwietnia 2008 - 22:02

Powodowany chęcią zobaczenia filmu raz jeszcze oraz przekonania się na własnej skórze o różnicach pomiędzy IMAXem, a kinem adaptowanym do 3D wybrałem się dziś do katowickiego Heliosa.
Seans na 18:00 na sali 33 osoby, atmosfera normalna, cicha i nie koncertowa, zupełnie jak na normalnym filmie.
Podzielam w pełni zdanie Pablo - IMAX przewyższa przynajmniejo pół klasy inne kina.

Tutaj przede wszystkim obraz jest przycięty z dołu a i ten efekt 3D jakby taki gorszy. Nie wiem czy to ja może się jakoś wyczuliłem, ale dziś już nie dostałem gryfem od Adama :( W IMAX-ie jakby wszystko bardziej "wyłaziło" z ekranu.

No, dokładnie :) w IMAXie wyłazi 'na Ciebie wszystko z ekranu', podczas gdy w Heliosie widziałem, że 'tylko wyłazi'.
Już same okulary są dużo gorsze - te IMAXowe są duże i sięgają w okolice brwi, podczas gdy Heliosowe są małe i oko widzi zarówno górną jak i dolną ramkę co skutecznie sprawia, że 'tylko obserwujemy efekt 3d, a nie w nim uczestniczymy'.
Mała uwaga: pół filmu siedziałem w 16 rzędzie, później zszedłem do 6ego i było o wiele lepiej!
OBRAZ:
Podstawowa różnica polega na wielkości ekranu.
W IMAXie widzi się tylko i wyłącznie koncert, w Heliosie widziałem sufit, ekran i rzędy foteli pod ekranem oraz z prawej i lewej strony ściany i wyjścia awaryjne.
Malutkim plusem dla Heliosa było to, że wydawało mi się jakby ujęcia sceny dalekie i bardzo dalekie były ostrzejsze niż w IMAXie.
Tak czy inaczej potęga ekranu IMAXowego TO JEST TO! I trzeba (jeśli kto ma taką możliwość) obejrzeć ten film właśnie tam.
Reasumując obraz:
IMAX: 9/10
Helios: 8/10
DŹWIĘK:
Tutaj, z kolei, główna różnica polega na 'efekcie dookólności'.
W IMAXie dźwięk dobiega z każdej strony, głownie z boków, ze środka i trochę z tyłu.
W Heliosie słyszy się przede wszystkim 'przód', boki mało 'pracują'.
Fajny moment na końcu BDay, kiedy Bono został na wybiegu, a kamera pokazuje Edge'a kończącego utwór na scenie; dokładnie słychać z tyłu sali kinowej jak śpiewa Bono.
Również sama jakość dźwięku jest lepsza w IMAXie, wszystko bardziej klarowniejsze, bas i perkusja o wiele potężniejsza.
Na koniec dodam, że w IMAXie było na pewno głośniej, może nie wiele ale jednak.
Reasumując dźwięk:
IMAX: 9.5/10
Helios: 8/10

Wrażenie całości:
IMAX: 9.5/10
Helios: 8/10

Co do smaczków i wpadek..
Końcówka Vertigo i przejście na BDay - Bono na prawym wybiegu, by po chwili znaleźć się na lewym.
Sometimes ... Bono śpiewa bez okularów cały czas, a podczas drugiego refrenu widzimy go na scenicznym ekranie jak śpiewa w okularach i je zdejmuje.
Początek BTBSky Bono na środku pomiędzy Edge'm, a Adamem, kamera pokazuje dalsze ujęcie i Bono znika, by za chwilę znów się pojawić w tym samym miejscu.
Miss Sarajevo - Bono śpiewa cały czas do mikrofonu stojącego na statywie, w tym samym czasie pojawia się 'drugi Bono' trzymający mikrofon w rękach.
Podczas The Fly Edge ma 2 gitary! Raz czerwono-czarną, raz srebrną (to zauważył Zbych, osobiście nie zwróciłem na to uwagi).

Na koniec dodam, że warto dotrwać do samego końca, mimo że zapalają już światła.
W nagrodę, po napisach, zobaczymy świetne wizualizacje (szczególnie ta 'City' przypadła mi do gustu) oraz jeszcze kilka ujęć U2 na scenie podczas wykonywania Yahweh.

Zakończę stwierdzeniem, które zaprząta moją głowę.
W kinie Helios oglądałem bardzo dobry koncert 3D, w kinie IMAX byłem na bardzo fajnym koncercie 3D.

#420 pablo

pablo

    23 lata z U2...

  • Members
  • 1 591 Postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Płock / Warszawa

Napisano 04 kwietnia 2008 - 22:18

(...) w IMAXie wyłazi 'na Ciebie wszystko z ekranu', podczas gdy w Heliosie widziałem, że 'tylko wyłazi' (...)



O! To jest to! To chciałem napisać, tylko nie mogłem znaleźć słów.

Depe, na razie idziemy "łep w łep" :D :D :D


Ja mam takie ambitne plany zobaczyć ten koncert raz w miesiącu. Ale tylko w IMAX-ie.



.

1. U2 * 2. Queen * 3. Metallica * 4. Marillion * 5. Pink Floyd * 6. R.Stones * 7. Iron Maiden * 8. Radiohead * 9. Deep Purple * 10. D.Mode

U2 TOP 10: The Unforgettable Fire, Exit, Luminous Times, All I Want Is You, Ultra Violet, Acrobat, The Ground Beneath Her Feet, Electrical Storm, Sometimes You Can't Make It On Your Own, Magnificent




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych