- bierzemy jeden album U2 i głosujemy na naszym zdaniem "najsłabszy" kawałek na płycie, tzn na ten, który chcemy aby odpadł ;p
- wybrana płyta nie musi być wybrana chronologicznie, bo chcę, żeby jakaś różnorodność była, a Acr już zaczął temat o Boy, więc ja wybiorę coś inego na rozgrzewkę I wliczamy w to także the besty, czyli na chwilę obecną mamy 15 płyt
- na głosowanie mamy conajmniej 48 h (tak jak ostatnio- za każdym razem określę konkretną godzinę zakończenia głosowania w zależności kiedy będę mogła zliczyć głosy), każdy ma jeden głos, głosowanie jest jawne, tzn piszemy post, a nie pm, nasz typ piszemy pogrubioną czcionką, a uzasadnienie wyboru jest oczywiście mile widziane, wedle uznania i chęci
- liczone są głosy oddane tylko do określonej godziny, jeśli ktoś się spóźni choćby minutę wg zegara forumowego, jego głosu nie policzę
- oczywiście jest całkowity zakaz zmieniania typów- dziękuję Atomic za słuszną uwagę. Mogłabym zapisywać kto na co głosuje, ale liczę na to, że będziemy grać fair, a jeśli ktoś zostanie przyłapany, jego głos nie będzie się liczył. Także proszę się zastanowić zanim zagłosujecie
- osoba, która założyła Survivor po określonym czasie zlicza głosy, wykreśla jeden, ten "najsłabszy" utwór z płyty i głosujemy dalej, aż zostanie jeden kawałek - potem zakładamy nowy survivor dotyczący innego albumu
- na koniec każdego survivora możemy ułożyć ranking, w zależności od tego w jakiej kolejności poszczególne utwory odpadały
- survivory są prowadzone pojedynczo, tzn nie można założyc nowego póki się nie skończy poprzedni
- jak juz przelecimy wszystkie albumy możemy się zabrać za zrobienie survivora survivorów, czyli wybrać kawałek wszechczasów, ale to jeszcze trochę czasu potrwa
____________________________
Discotheque
Do You Feel Loved
Mofo
If God Will Send His Angels
Staring At The Sun
Last Night On Earth
Gone
Miami
The Playboy Mansion
If You Wear That Velvet Dress
Please
Wake Up Dead Man
No to pierwszą rundkę zrobimy sobie do soboty, do godz. 9:00
______________________
To jest dla mnie dopiero album niemożliwy. To jest album, przy którym ręce i nogi sobie połamię, właściwie wiem narazie tylko tyle, że ma polecieć Last Night On Earth, potem Staring At The Sun a reszta dosłownie jeden poziom.. Jak dla mnie to jest chyba najrówniejsza płyta U2. I jest to równiejsza równość. Nie czyni z niej to najlepszym albumem, ale jednym z moich ulubionych na pewno.










