Będę grał na razie tylko w domu sam dla siebie, Bóg jeden wie jaką muzykę (brzmieniowo pewnie w klimatach hard-rock / rock'n'roll raczej niż metal czy punk), bo do tej pory ćwiczyłem tylko na klasyku i będą to moje pierwsze doświadczenia z gitarą elektryczną. Interesuje mnie bardziej jakość dźwięku (głównie nieprzesterowanego) niż ilość efektów, bo na początek i tak pewnie będę ćwiczył technikę, a jakby co to potem sobie kostki dokupię albo multiefekt jakiś. Niemniej jednak jakaś tam niewielka liczba różnych brzmień czy efektów na start byłaby mile widziana.
Wiadomo, że w grę wchodzą pewnie tylko tranzystory (ew. kombo z lampowym przedwzmocnieniem, VOX takie robi m.in.) i max. 15-20 W mocy. Podobno nie ma co też kupować takiego z jednym głośnikiem 8", czy w takim razie lepiej jeden 10" czy dwa po 8" (takie też widziałem)?
Tak pytam, bo gość który uczy mnie gry na klasyku i w ogóle muzyki (sam gra - głównie na basie - od lat w różnych kapelach, więc ma doświadczenie) mówi że w takie małe pierdziawki nie ma co inwestować, ale co ja poradzę że mam taki a nie inny budżet.
Aha, no i wiadomo, planuję wybrać się do sklepu i to co jest w miarę swoich umiejętności poogrywać, ale może, może jednak ma ktoś namiary na coś lepszego ale np. używanego?












