@J99: przypomnij mi nicka na privie, mi uszło bycie jako acr jakimś cudem 
Why not both? Z youtuba puszczam sporo albumów, YT też im płaci. Ale używanie empetrójek jest po prostu w warunkach domowych wygodniejsze, można też wrzucić na komę czy starego plejerka, jakość jest zazwyczaj lepsza, mogę to sobie nagrać i odsłuchać na dobrym domowym sprzęcie. Plus często są to bootlegi, koncerty i nagrania nie bardzo dostępne na streamach. Był też na DC++ hub U2, próbowałem w slsk zrobić taki pokój kiedyś, się przez moment w parę osób dzieliliśmy Vertigo Tourami i nie było ograniczeń jak na tej U2Torrents gdzie trzeba mieć rangę uber-mastera żeby cokolwiek pobrać. Proponuję zatem to znajomym tutaj, żeby się dzielić. Mogę wysłać smsa czy coś za 20zł za te pobrania, spoko, artyści dostaną za to 0,001$, to już wolę tych naprawdę co uważam za interesujących wypromować i namówić parę osób żeby iść na ich koncert (choć samemu mi się nie zechce jak na Low Roar, sorry) czy coś, chyba lepiej na tym wyjdą
To chyba Wagiel mówił że nie zarabia na płytach, tylko na koncertach. Z CD co kosztuje 80zł artysta widzi złoty pisiont jak ma dobry deal jak taka legenda. Też dobrze, lepiej 
Mogę przytoczyć dialog z Oxford Drama z Berlina:
-acr ale ja euro zostawiłem na górze chyba
-spoko, spiraciłem wasz album to wam chociaż piwo postawie
-haha, kurcze, więcej niż na spotifaju wygramy
Jak coś ma miliard odsłuchów jak Bonio czy Beyonce to se na tym zarobi. Relacja przemysł-artysta nadal pozostała taka sama prawie w większości jak czasach vinyli i CD i post-CD. USPRAWIEDLIWAM się oczywiście tym tylko faktem, Poznając nie 300 na rekord bez sensu ale realnie ze 100 albumów rocznie, z czego 2/3 warte są zapomnienia, łuskam... no, mam zamiar znowu to robić, dobre festiwalowe nazwy, dobre bandy brandy, oddać im na festiwalach. A że szukam, wykopuję, a nikt nie powie że nie wykopałem spod ziemi paru zespołów. Tak samo jak Wy potem na to trafiacie, potraficie. Ja te stracone na streamach 2zł 60gr. oddam Chantal Acda pani aka Sleepingdog, albo jej postawię piwo jak spotkam. A raczej fajniej że sami pójdą na jej koncert znajomi którzy też poznali. Plus na slsk można pogadać z ludźmi którzy mają taką muzykę u siebie, dostać polecanke, coś polecić. Pobrałem od Nathaniela kiedyś wprost jego EPkę i sobie o niej dziś przypomniałem, a udało nam się też pogadać. Jak go tam znajdę znowu się do niego odezwę. Ma 15 (słownie piętnaście) wyświetleń na tubie a pisze ładne pościelówy. To też przestrzeń dla początkujących muzyków. Nie wiem czemu VVatBV tego nie robiło 
Mogę też za każdy odsłuchany album odkładać po 2 grosze. A potem zobaczymy ile się zbierze na wspieranie artystów 
SLSK to nie Kazaaa, to jednak pewien inny format i o tym zapomniałem wspomnieć. Ale daje platformę do robienia raczej dobra niż zła. Takem uważam i <patrz sygnaturka>