
Młociny - United Colours. Tu wszystko się zaczyna, lub wszystko się kończy. Dziwne, niepokojące, pokręcone, czerwone rzeźby sztuki nowoczesnej = nikt nie wie o co chodzi.
Dworzec Gdański - Slug. Czyli najbardziej się z wodą kojarząca stacja, tak jak i utwór.
Natolin - Your Blue Room. Najbliżej domu, tutaj spędziłem najwięcej czasu. I jest niebiesko.
Kabaty - Always Forever Now. Tak sobie wyobrażam podróż do bazy pod Lasem Kabackim.
Wawrzyszew - A Different Kind of Blue. Brak wszystkiego. Nic niczego.
Wierzbno - Beach Sequence. Sklepienie w kształcie hamaku i piasek wokół.
Wilanowska - Miss Sarajevo. Szerokie galerie, ciepłe kolory, tu by się mógł odbyć finał tap madl Garajewo!
Plac Wilsona - Ito Okashi. lustra, elipsy, dzwoneczki, fusion i kiepski angielski.
Świętokrzyska - One Minute Warning. Do niedawna najwiękze skupisko Arabów w Warszawie w zagłębiu sexshopowo-kebabowym.
Politechnika - Corpse (These Chains Are Way Too Long). Zgrzyt maszyn i powoli przesuwający się walec nad polem gołej brzydoty (
)
Centrum - Elvis Ate America. Facet grający na krześle, brejkdensowcy i cała kompanija ludzi, którzy uważają się za ważnych i sławnych.
Ratusz-Arsena(eł) - Plot 180. Niemy industrial i dziurawe stalowe ławki.
Słodowiec - Theme from The Swan. Odgłosy sikania idealnie pasujące do jednej wielkiej przestrzeni szaletowej.
Służew - Theme from Let's Go Native. Ucieczka przed autochtonami - dresami.
Surwajwor skrzywiony warszawsko
Proszę o brać ze stolicy o wypowiedź a propos' zgodności skojarzeń.
1. United Colours
2. Slug
3. Your Blue Room
4. Always Forever Now
5. A Different Kind of Blue
6. Beach Sequence
7. Miss Sarajevo
8. Ito Okashi
9. One Minute Warning
10. Corpse (These Chains Are Way Too Long)
11. Elvis Ate America
12. Plot 180
13. Theme from The Swan
14. Theme from Let's Go Native
Runda pierwsza do niedzieli (23.01) do godziny 23:59
głosujcie misie, ponowna prośba o POGRUBIANIE głosów. O właśnie tak:
A Different Kind of Blue. Tu naprawdę nic nie ma ![]()












