Off Festival 2010
#184
Posted 09 sierpnia 2010 - 22:25
drugi koncert to flaming lips, ci ludzie przybyli z kosmosu z kulą i konfetti i odstawili szoł, że szczena opada, znowu nie mam słów
poza tym, muszę wyróżnić trzy imprezy odstawione przez: Raekwona, Mouse On Mars i Ostrego. bauns jakiego nie zapomnę
zawiodło A Place To Bury Strangers, jak dla mnie hałas dla hałasu.
co tam jeszcze? Grolsch > Heineken, kult krzyża, nyggi i wursta, no i oczywiście... Artur Rojek, you know your name !!! do zobaczenia w przyszłym roku
#186
Posted 09 sierpnia 2010 - 23:45
pierwszy to lenny valentino i nie umiem o tym mówić, poza kategoriami, plus krople w świetle i chłopak stojący spokojnie niedaleko mnie, któremu przez cały koncert ciekły łzy. nie wiedziałam, co ze sobą zrobić później.
Nie wiem no, też doznawałem, była magia i w ogóle, ale nie wiem czy nie ma w tym trochę (przynajmniej u mnie) takiej samospełniającej się przepowiedni. Nastawialiśmy się że będzie epicko i było, nakręciliśmy się trochę chyba po prostu. Ale tylko trochę, bo koncert był wielki, ścisła czołówka.
drugi koncert to flaming lips, ci ludzie przybyli z kosmosu z kulą i konfetti i odstawili szoł, że szczena opada, znowu nie mam słów
występ na którym gdzie się nie spojrzało, wszyscy się uśmiechali, miłość pokój wesele i wayne coyne.
Ale parę kuksańców dostałem, kilka osób na mnie nadepnęło, jacyś kolesie chcieli żeby ich non-stop nosić na rękach itp.
poza tym, muszę wyróżnić trzy imprezy odstawione przez: Raekwona, Mouse On Mars i Ostrego. bauns jakiego nie zapomnę
![]()
![]()
Jakoś tak dziwnie wyszło że jak miałem do wyboru bauns albo smęty to prawie zawsze wybierałem smęty...
zawiodło A Place To Bury Strangers, jak dla mnie hałas dla hałasu.
Tak, ale właśnie o to chodziło, żeby się zniszczyć przez uszy (i oczy trochę też), i dokładnie tak było. Ale to normalne że oceny się różnią, podobno The Horrors świetnym koncertem zdobyli wielu nowych fanów.
Aha, nie napisałem o Kim Nowak i Hey. Pierwsi to taka rozgrzewka, nawet byliby ok, gdyby nie to że wokal kojarzy mi się z Cool Kids of Death. Natomiast drudzy mnie zaskoczyli (szczególnie instrumentalny wstęp) bo się nigdy mocniej tym zespołem nie interesowałem, ale musiałem się niestety szybko zmyć, grzać miejsce na inny koncert.
#187
Posted 10 sierpnia 2010 - 00:13
A muzycznie to:
Indigo Tree - bardzo mile, sympatycznie, dostałem coś czego oczekiwałem. Dorze zapowiadający się duet, mam nadzieję że pójdą dalej ze swoim rozwojem i jeszcze nie raz będą cieszyli ucho.
Pulled Apart By Horses - jaka szkoda, że skończyli wszyscy w jednym kawałku
Happy Pills - tylko częściowo, końcówka koncertu, ale to co usłyszałem spodobało mi się. Pozytywne, miłe granie. Na plus!
The Tallest Man On Earth - Podobno było nieźle, ale sam ocenić nie mogę. Gdyby nie było takiego tłumu w środku to może bym się wcisną, a tak to jakoś nie miałem do tego większej motywacji.
Bear In Heaven - więcej basu, więcej stopy!
Niwea - no, najbardziej Offowy gig, no. No,6/10, no. Chyba ty, no.
Shearwater / No age - słuchane z wysokości Grolsch stage. Tym pierwszym może się zainteresuje, gdyż momentami było nieźle. Przy tym drugim to na płycie było nieźle, tu nie pamiętam.
The Raveonettes - podobało mi się, nie wiem co mogę więcej powiedzieć. Chyba tylko tyle, że polecam i sam spróbuję więcej.
The Flaming Lips - to na co czekałem. Konfetti, kula, Wayne, konfetti, lewa strona daj balona, Wayne, tłum, ścisk, Panie Janie / Jeb się (snippet), konfetti i wogóle. Jestem zadowolony, naprawdę, choć oczekiwałem chyba jednak trochę więcej. Ale nawet mimo tego i tak było to nieziemskie przeżycie. W końcu sam Wayne jest z kosmosu
Philip Jack - no tak, obudził mnie motyw "Z archiwum X". A więcej nie pamiętam.
#190
Posted 10 sierpnia 2010 - 11:56
- off F E S T Y N całkiem sympatyczny
Dziękuję Człowiekowi, Pannie Annie, Corso i Maxowi za towarzystwo i wdrożenie mnie w szczegóły. Sorry za gadulstwo moje
Miło poznać było nowe twarze i przywitać te lekko znane już mi ze zlotów i zdjęć zarzeczańskich.
Acr - uważaj na siebie!
A Panna Anna taka sympatyczna, do rany przyłóż dziewczynka, skąd ten "wredny" nick się wziął pojęcia nie mam
Pozdrawiam!
#191
Posted 10 sierpnia 2010 - 12:18
A gdzieś Ty się zgubił?Muzycznie za mało widziałem/słyszałem żeby snuć podsumowania, ale z atmosferą udało mi się zaznajomić -
- off F E S T Y N całkiem sympatyczny![]()
Dziękuję Człowiekowi, Pannie Annie, Corso i Maxowi za towarzystwo i wdrożenie mnie w szczegóły. Sorry za gadulstwo moje![]()
Miło poznać było nowe twarze i przywitać te lekko znane już mi ze zlotów i zdjęć zarzeczańskich.
Acr - uważaj na siebie!![]()
A Panna Anna taka sympatyczna, do rany przyłóż dziewczynka, skąd ten "wredny" nick się wziął pojęcia nie mam![]()
Pozdrawiam!
Tak bez pożegnania...
#193
Posted 10 sierpnia 2010 - 14:51
Aha, nie napisałem o Kim Nowak i Hey. Pierwsi to taka rozgrzewka, nawet byliby ok, gdyby nie to że wokal kojarzy mi się z Cool Kids of Death.
[/quote
nie no przestań gdzie ty tam słyszysz wokal ala ckod? Krzysiu Ostrowski( którego notabene spotkałem na koncercie LV) by się obraził....
#196
Posted 15 sierpnia 2010 - 20:22
Od jutra hennwill.com zaczyna ładować swoje bootlegi, a będzie tego trochę z tego co wiem.
aha!! i znalazłem tam bootleg z British Sea Power z 2008
#199
Posted 16 sierpnia 2010 - 19:43
Reply to this topic
6 user(s) are reading this topic
0 members, 6 guests, 0 anonymous users























