coś mi świta że jakiś raport miałem napisać z nagrywania wokali.
co mogę powiedzieć, żeby nie powiedzieć za dużo - jest dobrze. jest bardzo dobrze. dużo lepiej niż się wszyscy spodziewaliśmy.
jako że tam siedzę jako 'danny lanois tej imprezy', obserwując, słuchając, się wtrącając z jakąś myślą czasem, mogę chyba powiedzieć w miarę obiektywnie - cholera, chopaki dają radę wielce. pat 'bono' rozwalił, w pewnym momencie byłem w szoku. na razie nie powiem czemu, bo to powinno zostać chyba niespodzianką. łukasz 'wokalny the edge' (to mój prywatny tylko podział, tak mi się skojarzyli jakoś) ma świetny świetny głos, taki czarny, trochę blues'owy, trochę nie w tonacji piosenki, ale z wielkim potencjałem i myślę że świetnie może kontrastować barwą z patrykiem w paru miejscach. jacek 'brian eno' pe. trzyma wszystko w kupie, o intrze i miksie już pisałem, że debeściarskie są, to się nie będę powtarzał. co tam jeszcze można... strasznie ciężkie intro ma ten kawałek, wbrew pozorom, ale da się je ogarnąć, opracować. maniera wokalna trzeciej zwrotki wydawało mi się będzie sprawiać problemy, ale okazało się, że panowie wchodzą w to 'ot tak' i w ogóle wyszło bardzo naturalnie, gładko.
ogółem, jest na co czekać, proszę państwa.
(tło muzyczne na teraz - "soooooooon, sooooooooon" jak 'kingom' powinno się pojawić
i konrad 'blind ambition of the band' (you have to be blind, sometimes












