Mirbalman, o 04 March 2010 - 17:11 , napisał:
Polska muzyka jest czymś co intryguje mnie niespecjalnie i w ogóle nie obserwuję co się na tym rodzimym podwórku dzieje.
Akurat Lenny'ego nie mam pod ręką ale muszę napisać tak: o stary, Ścianka to jest klasa, skumaj Dni Wiatru i potem, niezależnie od tego czy Ci się spodobają, OBOWIĄZKOWO Białe Wakacje i Pana Planetę.
W ogóle też trochę leję na polską scenę, bo zbyt często rozczarowuje, ale co jakiś czas pojawiają się zjawiska naprawdę warte uwagi, więc nawet mimo to, w moim podsumowaniu rocznym znalazło się takie Indigo Tree np., bardzo ciekawy projekt z Wrocławia, takie 'polskie Mt. Eerie', albo Printempo, dziwne że jeszcze nie w stajni Ninja Tune, a powinni zająć tam należne, drugie po fenomenalnym Skalpelu miejsce na ławce reprezentacji Polski. Są jeszcze inne ciekawostki, tylko najczęściej cholernie trudno się dogrzebać.
Cytuj
Tymczasem, w podsumowaniu screenagers, w pierwszej dziesiątce znalazły się dwie (!) polskie produkcje. Zespoły, które obiły mi się o uszy, ale z których twórczością nie miałem zbytnio
Jeszcze 'Czarno Widzę' AK i 'Lake & Flames' TCIOF było, moim zdaniem, zupełnie zasłużenie.
Afrosi to wiadomo, a ten drugi, to naprawdę jest jeden z najlepszych polskich albumów i nie wiem czemu jest tak perfidnie olewany i nielubiany, poza środowiskiem około-screenagers-około-porcyś. A nie było w tym kraju lepszego pop'u chyba nigdy.
Ten post był edytowany przez acr dnia: 05 marzec 2010 - 03:50