U2 Joshua Forum: Ostatnio słuchałem U2.. - U2 Joshua Forum

Skocz do zawartości

Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox

bezet  : (07 wrzesień 2010 - 13:49 ) greg: jak sie masz spuźnić to lepiej sie spóźnij albo se daruj bude
kkingstoun  : (07 wrzesień 2010 - 07:24 ) uznic;)
smoke  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) To masz blisko do tej szkoły chyba...
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) narazie.......
smoke  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) Trzym się trzym się :-)
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) mam na 8 , i nie chce sie spuznic
smoke  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) Kwestia treningu....
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) trzymaj się
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) dobra, lęce smoke
smoke  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) idzie przywyknąć :-)
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:36 ) ekhem...
smoke  : (07 wrzesień 2010 - 06:35 ) Ja średnio śpię od 4 do 5 godzin na dobę
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:35 ) szczesciarz
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:35 ) narazie
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:35 ) wlasciwie, to juz się zbieram
smoke  : (07 wrzesień 2010 - 06:35 ) No cóż - ja za 20 minut kończę prace i jadę go home :-)
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:34 ) :(
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:34 ) i do 16
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:34 ) i zaraz ide do szkoly
Greg  : (07 wrzesień 2010 - 06:34 ) spalem ,5,5 h
Rozszerz pole shoutboxa

  • (30 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

Ostatnio słuchałem U2.. free discussion

#541 Użytkownik nie jest zalogowany   jadzik 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 318
  • Rejestracja 08-sierpień 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 07 marzec 2010 - 11:15

odnośnie Slane, jakoś za serce w nim mnie nie chwyta Pride, NYD. Za to podobają mi się wykonania SBS i Until, szkoda tylko, że na obecnej trasie tak się nie kiwa do tej piosenki jak wtedy (od 30 sek.)

#542 Użytkownik jest zalogowany   marcin93 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 1290
  • Rejestracja 21-wrzesień 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisano 07 marzec 2010 - 19:45

Wiedzieliście, że w wowy (przynajmniej tym z Pasadeny) gra pianinko? takie plum plum plum? czy tylko ja jestem taki głuchy, że dopiero dziś to wyłapałem? :D
...a oto mój fejs, flykr i elitarny lans.efę!

#543 Użytkownik nie jest zalogowany   conr4d 

  • Użytkownik
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 2250
  • Rejestracja 25-grudzień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wałbrzych

Napisano 07 marzec 2010 - 20:48

Wyświetl postUżytkownik marcin93 dnia 07 marzec 2010 - 19:45 napisał

Wiedzieliście, że w wowy (przynajmniej tym z Pasadeny) gra pianinko? takie plum plum plum? czy tylko ja jestem taki głuchy, że dopiero dziś to wyłapałem? :D

Tak, ogólnie na bootlegach tego nie słychać, ale na nagraniu choćby z Los Angeles, słychać wyraźnie pianinko o brzmieniu kojarzącym się z najlepszymi czasami MIDI :)

#544 Użytkownik jest zalogowany   acr 

  • mam tu fajne drzewko
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 7453
  • Rejestracja 19-grudzień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:skądinąd.

Napisano 10 marzec 2010 - 02:43

Z parafialnych: na słuszną prośbę Atomic Mario wszystkie posty dotyczące porównania tras Vertigo Tour - 360 Degree Tour oraz te z nimi związane które pojawiły się po drodze, przeniosłem do tego tematu: http://u2forums.com/...00 - żebyście się nie zdziwili, że coś stąd zniknęło ;)

#545 Użytkownik nie jest zalogowany   wercyk 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 177
  • Rejestracja 18-listopad 09
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Warszawa

Napisano 11 marzec 2010 - 08:31

ehh uwielbiam zaczynac dzien od ultrafioletu :wub:
Let me teach you some Gaelic: uno, dos, tres, catorce!!

#546 Użytkownik nie jest zalogowany   hannah 

  • blue sadness
  • Grupa Members
  • Postów 691
  • Rejestracja 06-czerwiec 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 marzec 2010 - 18:05

Wyświetl postUżytkownik wercyk dnia 11 marzec 2010 - 08:31 napisał

ehh uwielbiam zaczynac dzien od ultrafioletu :wub:


A ja kończyć ;) Są płyty, których słucham tylko wieczorem i Achtung zdecydowanie do nich należy. Zabawne są czasem ludzkie przyzwyczajenia... U mnie już dawno zafiksowało się, że np ATYCLB słucham za dnia, zwłaszcza jeśli na dworze jest słonecznie. Może powodem jest sama muzyka? All that... jest albumem pogodnym, dającym nadzieję, jest w nim wrażenie przestrzeni. Mnie nieodłącznie kojarzy się z latem, zwłaszcza kawałki takie jak Wild honey. Pewnie na tej samej zasadzie Achtung Baby jest u mnie pozycją wieczorno-nocną. Jej intensywność znaczeniowa, gęstość brzmień, pewna mroczność natychmiast kojarzy się z ciemnością i właśnie w niej najlepiej mi się jej słucha. I mimo że Acrobat i spółka są dobre, jednak dla mnie zbyt zimne na zakończenie. Słuchanie Achtunga niemal zawsze kończę powrotem do Ultravioletu.
The world belongs to the enthusiast who keeps cool

#547 Użytkownik nie jest zalogowany   patmart 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 101
  • Rejestracja 18-styczeń 10
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Kraków

Napisano 11 marzec 2010 - 18:27

wracając samotnie ze szkoły w bardzo ponury i zimny dzień fajnie jest posłuchać Moment of Surrender :rolleyes: dzisiaj np. tak dobrze mi się tego słuchało
06.08.09 Chorzów
09.08.09 Zagrzeb
10.08.10 Frankfurt

najwspanialsze dni mojego życia. dziękuję i kocham U2

#548 Użytkownik jest zalogowany   acr 

  • mam tu fajne drzewko
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 7453
  • Rejestracja 19-grudzień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:skądinąd.

Napisano 23 marzec 2010 - 22:30

tak mi się dziś przypomniało, a chyba jeszcze nikt nie wyłożył całej historii rzekomej zrzynki tej linii wokalu, więc:

Chuck Berry "Too Much Monkey Business"
>
Bob Dylan "Subterranean Homesick Blues"
>
Elvis Costello "Pump It Up"
>
U2 "Get On Your Boots" (wersja live z Elvis'em, medley z Pump It Up, coby uwidocznić podobieństwo)

wszyscy kolejni byli oskarżani o hm, 'zbyt mocną inspirację' tymi poprzednimi.
ładna tradycja ;)

#549 Użytkownik nie jest zalogowany   Stalker 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 154
  • Rejestracja 10-sierpień 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z przeszłości

Napisano 23 marzec 2010 - 22:37

Bootleg z Rosemont, z 29 kwietnia 1987.
Niesamowita podróż w czasie.

"Kilka ostatnich tygodni było dla U2 czymś naprawdę niesamowitym, znaleźliśmy się na szczycie amerykańskich list przebojów, nawet "Time" umieścił nas na okładce... Mimo, że pracowaliśmy na to ciężko przez parę lat naszym celem nie było znalezienie się na topie za wszelką cenę. Nie wiem, jak wy, ale ja czuję się dobrze z tym, że nie znalazłem jeszcze tego, czego szukam..." (luźne tłumaczenie ze słuchu)

Oprócz Ajstyla nagranie ma jeszcze kilka jasnych punktów, m.in. Running To Stand Still, Bad (lekko przedłużone, Bono pewnie przypomniał sobie Live Aid) czy New Year's Day, w zapowiedzi którego Paul wspomina o pewnym elektryku z Polski.

Jakość dźwięku jest bardzo dobra, myślę że warto odwiedzić u2start i zapoznać sie w wolnym czasie ;)

#550 Użytkownik nie jest zalogowany   Max 

  • nocny tabaskowicz
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 6072
  • Rejestracja 19-grudzień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:The Joshua Tree National Park, CA

Napisano 23 marzec 2010 - 23:08

Rock's Hottest Ticket - klasyk.
Dołączona grafika

#551 Użytkownik nie jest zalogowany   pablo 

  • 13 lat z U2...
  • Grupa Members
  • Postów 1403
  • Rejestracja 22-grudzień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Płock / Warszawa

Napisano 25 marzec 2010 - 12:11

Wczoraj z okazji mojej osobistej rocznicy rozpoczęcia przygody z U2 postanowiłem (jak zresztą co roku :lol: ) zrobić sobie dzień z U2. A dokładniej dzień z "Pop-em"

Dwa razy przesłuchałem ten album, a także jakiś dziwny bootleg, który kupiłem kiedyś na stadionie, gdzie były różne b-sidy i wersje singlowe piosenek z Popa.

Jednakże najważniejszym punktem programu było obejrzenie (na DVD) po raz pierwszy koncertu Pop Mart z Sao Paolo.
W porównaniu w dobrze mi znanym koncertem z Meksyku nie było wiele zmian. Setlista prawie ta sama, zachowanie członków zespołu w określonych fragmentach koncertu też w większości takie same.
Wykonanie piosenek niestety gorsze niż w Meksyku. I Will Follow, jakies takie "niepełne", a All I want is You to kompletna klapa. Tak jak wersja z Meksyku to dla mnie najlepsza koncertowa wersja live tej piosenki (gdzie za każdym razem mam ciary) tak ta z Brazylii kompletnie sie nie klei, zaśpiewana bez większych emocji.

Jedyna ciekawostka na plus w porównaniu z Meksykiem to "wyrwanie" przez Bono dwóch "lachonów"
Najpierw na piosenkach If You Wear That Velvet Dress/With Or Witout You jakaś małolata mało co nie zjadła Bono, gdy ten leżał jej na kolanach. Całowanie go po mokrym od potu czubku głowy to jak dla mnie był niezły hardcore.
Potem, na ostatnich bisach, Bono zaprosił jeszcze jedną dziewczynę, którą z lekkością przeniósł na ramieniu na główną scenę.

I chyba tylko te wydarzenia z dziewczynami zapiszą mi się w przyszłości jak będę wspominać ten koncert, bo nieprędko wrócę ponownie do jego obejrzenia. Meksyk RULEZ!
1. U2 * 2. Queen * 3. Metallica * 4. Marillion * 5. Pink Floyd * 6. R.Stones * 7. Radiohead * 8. Deep Purple * 9. D.Mode * 10. Iron Maiden

U2 TOP 10: Shadows And Tall Trees, The Unforgettable Fire, Exit, Luminous Times, All I Want Is You, Ultra Violet, Acrobat, The Ground Beneath Her Feet, Electrical Storm, Sometimes You Can't Make It On Your Own

#552 Użytkownik nie jest zalogowany   Greg 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 195
  • Rejestracja 15-marzec 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Zielona Góra

Napisano 25 marzec 2010 - 13:01

Popmart z Meksyku to moim zdaniem najlepszy koncert U2 . Moc , energia , wszystko dopięte na ostatni guzik . No i oczywiśćie , miażdżące intro .
:)

#553 Użytkownik nie jest zalogowany   One_U2 - fan 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 1811
  • Rejestracja 14-listopad 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 marzec 2010 - 20:59

Wyświetl postUżytkownik Greg dnia 25 marzec 2010 - 13:01 napisał

Popmart z Meksyku to moim zdaniem najlepszy koncert U2 . Moc , energia , wszystko dopięte na ostatni guzik . No i oczywiśćie , miażdżące intro .

właśnie jestem w trakcie oglądania. ( orginalnego Dvd)

#554 Użytkownik nie jest zalogowany   verisx 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 44
  • Rejestracja 25-sierpień 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisano 26 marzec 2010 - 16:14

Kite ze Slane, 2001. Coś w tym wykonaniu jest takiego, że cały czas chce mi się go słuchać. :)

#555 Użytkownik nie jest zalogowany   derka 

  • Even Better Than The Real Thing :P
  • Grupa Members
  • Postów 1568
  • Rejestracja 21-styczeń 09
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Piła

Napisano 26 marzec 2010 - 21:55

Dziś przeżyłam cudowne popołudnie z dvd z Bostonu 2001 :) :)
fb

#556 Użytkownik nie jest zalogowany   jadzik 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 318
  • Rejestracja 08-sierpień 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 26 marzec 2010 - 22:04

a mnie po Artificial Horizon znowu wzięło na Chorzów 2009, dokładnie na filmiki z YouTube

#557 Użytkownik nie jest zalogowany   derka 

  • Even Better Than The Real Thing :P
  • Grupa Members
  • Postów 1568
  • Rejestracja 21-styczeń 09
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Piła

Napisano 26 marzec 2010 - 22:11

Wyświetl postUżytkownik jadzik dnia 26 marzec 2010 - 22:04 napisał

a mnie po Artificial Horizon znowu wzięło na Chorzów 2009, dokładnie na filmiki z YouTube


Ja jakiś tydzień temu miałam fazę na oglądanie wszelkich filmików z Chorzowa :D
fb

#558 Użytkownik nie jest zalogowany   jadzik 

  • Użytkownik
  • Grupa Members
  • Postów 318
  • Rejestracja 08-sierpień 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 26 marzec 2010 - 22:13

oglądanie oglądaniem, ja mam manie ściągania ich na dysk. o dziwo zawsze jakieś nowe rzeczy wyłapuje na które nie zwracałem uwagi słuchając sam bootleg.

#559 Użytkownik nie jest zalogowany   Zigy Stardust 

  • senior forumowy
  • Grupa Members
  • Postów 1020
  • Rejestracja 12-luty 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Zigylandia

Napisano 02 kwiecień 2010 - 19:57

w odpowiedzi na dyskusję która ponownie rozwineła się w temacie survivorowym HTDAAB ponownie zacząłem się zastanawiać dlaczego ta płyta jest tak kiepska i czy mogła wyglądać inaczej? otóż moje przemyślenia doprowadziły mnie do wniosku że po pierwsze zaważył na tym albumie katastrofalny dobór kawałków powstałych podczas sesji nagraniowej i ich ostatecznych mixów a po drugie tak - mogła wyglądać zupełnie inaczej wręcz tak jak mówił o niej Bono - gitarowa, z pazurem, edgowy masterpiece, otóż dokonujemy prostej zamiany tracklisty z obecnej kijowej jak barszcz
1."Vertigo"
2."Miracle Drug"
3."Sometimes You Can't Make It on Your Own"
4."Love and Peace or Else"
5."City of Blinding Lights"
6."All Because of You
7."A Man and a Woman"
8."Crumbs from Your Table"
9."One Step Closer"
10."Original of the Species"
11."Yahweh"
na tą( kolejność przypadkowa):
1.Native son
2.Are you gonna wait forever?
3.Sometimes You Can't Make It on Your Own
4.Love and Peace or Else
5.Mercy
6.All Because of You
7.Xanax and Wine/Fast cars
8.Crumbs from Your Table
9.One step closer
10.Smile
11.Yahweh
gitarowo, z kopem a nawet z pewnymi wpływami orientalnymi, posunę się nawet do stwierdzenia że taki wygląd albumu kazałby mi go przesunąć w hierarchi albumowej z ostatniej pozycji na conajmniej okolice pierwszej piątki a cały album nabrałby kształtów o jakich mówił Bono w wywiadach przed premierą krążka ale co się stało to się nie odstanie niestety.....

#560 Użytkownik nie jest zalogowany   Daniel84 

  • "Someone in this village is practising witchcraft."
  • Grupa Members
  • Postów 2365
  • Rejestracja 20-grudzień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa

Napisano 02 kwiecień 2010 - 21:21

Zaważył przede wszystkim fatalny mix nagrań. W zasadzie każdy utwór w wersji live bije na głowę swojego studyjnego odpowiednika. Takie City Of Blinding Lights brzmi na płycie tak cholernie bezpłciowo, że ja osobiście ciężko na to reaguję. LAPOE podobnie. Miracle Drug zamiast kilerem stało się cukierkową i mdłą balladką, w zasadzie tylko końcówka spełnia standardy U2. Nie mam zastrzeżeń do SYCMIOYO poza fatalnym basem na początku, choć nie ukrywam, że wersja demo, mimo że teoretycznie uboższa, brzmi dla mnie bardziej tajemniczo i nastrojowo. Vertigo jest niezłe aczkolwiek Native Son w istocie jest lepszy. Original albumowe znowu razi plastikiem, już wersja radiowa jest znacznie lepsza. Crumbs zbyt rozwlekłe i monotonne, brakuje charakteru. A Man And The Woman bym się nie czepiał - oryginalna próba, niezły wokal Bono.

Udostępnij ten temat:


  • (30 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30


Szybka odpowiedź

  

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych